Archiwum 05 października 2008


paź 05 2008 ach te bloczyska :D
Komentarze: 0

Niedawno się skarżyłam na niedogodności życia w bloku.

Ale czasami sobie myślę, że mieszkanie w bloku ma "plusy dodatnie i plusy ujemne"; z tym, że tych plusów ujemnych jakby trochę więcej;)

 

Gdybym nie mieszkała w bloku, nie wiedziałabym, że guma do żucia ma tyle kolorów i że kolory te są naprawdę intensywne:)

A tak - codziennie przegląd na schodach: już widziałam gumę niebieściutką, ceglastoczerwoną i żółtą; o zupełnie zwykłej, białej, nawet nie wspominam.

 

Po I Komunii był przegląd rowerów, zaparkowanych na parterze tak, że ledwo dało się przejść. A tak swoją drogą - dziewczynki też dostają rower na komunię? Czy jakieś inne prezenty?

 

Do tego ćwiczę cierpliwość, bo chociaż mam mordercze myśli, gdy 8-letni sąsiad przemieszcza się po schodach, ubrany w rolki i robi taki hałas, jakby jumbo jet startował, to jeszcze do rękoczynów nie doszło....jeszcze:) Ale i moja cierpliwość kiedyś się skończy:]

 

Myślę, że obserwacja takiej mini-społeczności to wdzięczny obiekt badań dla np. socjologa:) Psycholog i psychiatra też mieliby na co popatrzeć;)

A mamy ciekawych lokatorów w naszej wspólnocie:):)

 

Chociaż ostatnio trochę nudno się zrobiło, nie ma awantur o piwnicę, nie zalewamy sąsiada, nikt nie robi remontu (hahaha, my się przymierzamy do małych zmian w łazience i kuchni - będzie głośno!), nie ma ostrych imprez (raz była taka impreza na parterze, że policja przyjeżdżała towarzystwo uspokajać)

Tylko M. ma sprawę w sądzie - sprawę założył PEREZES wspólnoty, który M. szczerze nienawidzi. 

Ale o sprawie M. kontra wspólnota napiszę innym razem.

mlaszka : :